Niebawem w terenie zabudowanym nie pojedziemy szybciej jak 30km/h, GPS nie pokaże nam miejsc gdzie stoją radary, a przed odpaleniem samochodu będziemy musieli dmuchnąć w specjalne urządzenie, które sprawdzi naszą trzeźwość. To jedne z nowinek jakie zapowiada rezolucja przyjęta w Parlamencie Europejskim.
PE ograniczy prędkość i nakaże "dmuchać" w samochodzie Wczoraj w Parlamencie Europejskim przyjęto rezolucję autorstwa chadeckiego eurodeputowanego Dietera Lerbrechta-Kocha, która jest częścią dziesięcioletniego planu poprawy bezpieczeństwa na drogach w Europie. Plan poprawy został przyjęty przez Komisję Europejską i w wielkim skrócie zakłada zmniejszenie w ciągu dekady o połowę liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych.
Aby tak się stało muszą być wdrażane nowe pomysły, które ograniczą swobody kierowców i zdyscyplinują ich do bezpieczniejszej jazdy. Mimo, że propozycje zarówno Komisji Europejskiej jak i Parlamentu Europejskiego nie mają mocy prawnej, gdyż za bezpieczeństwo drogowe we własnym kraju odpowiada państwo, to europosłowie nawołują do radykalnych działań. Nowe plany mają zachęcić władze poszczególnych krajów do wdrażania ich na własnym podwórku.
W rezolucji znajdują się aż 103 zalecenia. Największa uwaga skupiona jest jednak na problemie jazdy po alkoholu oraz przekraczaniu prędkości - czyli przyczyn największej ilości wypadków na drogach UE.
Jednym z najbardziej radykalnych pomysłów jest idea by w każdym nowym samochodzie zarówno osobowym jak i ciężarowym instalowane były specjalne urządzenia działające na zasadzie policyjnego alkomatu. W momencie wykrycia podwyższonego stężenia alkoholu w wydychanym przez kierowcę powietrzu, układ automatycznie blokowałby zapłon. Tego typu pomysł nie wziął się z sufitu. Niektórzy producenci (np. Volvo) coraz śmielej prezentują tego typu pomysły. Z rezolucji ma się zrodzić dyrektywa, która w najbliższej przyszłości wymogłaby na producentach instalowanie takich urządzeń. Taki obowiązkowy dodatek na pewno zmniejszy ilość pijanych kierowców na drogach, ale z pewnością podniesie też ceny samochodów.
Europosłowie liczą też na to, że taki pomysł ujednoliciłby przepisy odnośnie dopuszczalnej ilości alkoholu we krwi kierowcy. Docelowo ma to być 0,5 promila. Część państw obecnie pozwala na taką ilość alkoholu we krwi, ale niektóre państwa zdecydowały się zaostrzyć limit (Polska - 0,2 promila, Czechy, Słowacja, Rumunia, Węgry, Estonia - całkowity zakaz). Z kolei w niektórych krajach takich jak np. Wielka Brytania dopuszczalny limit alkoholu wynosi 0,8 promila.
Kolejnym ważnym punktem jest wprowadzenie ograniczenia prędkości w terenie zabudowanym do 30km/h. W rezolucji znajdują się takze plany instalowania na terenie Unii fotoradarów rejestrujących wykroczenia przez motocyklistów. Jedną z pozostałych propozycji jest także ujednolicenie znaków drogowych oraz kontroli technicznych. Dodatkowo na terenie Unii miałby być wprowadzony zakaz produkowania, importowania oraz komercjalizacji systemów, które ostrzegają o kontrolach drogowych. W sczególności chodzi tutaj o wykrywacze radarów lub ich zakłócacze, a także systemy nawigacji które ostrzegają przed kontrolami drogowymi.
Parlament Europejski proponuje także, aby Komisja powołała w trybie priorytetowym koordynatora UE ds. bezpieczeństwa w ruchu drogowym, którego zadaniem byłoby ułatwianie przygotowywania, wdrażania i egzekwowania strategii bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Według danych opracowanych przez Parlament Europejski w 2009 roku na drogach w Europie zginęło 35.000 osób, a 1,5 miliona odniosło obrażenia, w tym również poważne, często prowadzące do kalectwa. Społeczne i gospodarcze koszty takiego stanu rzeczy są ogromne. Wyliczono, że wynoszą około 130 miliardów euro za rok 2009.